Skandynawski niż destabilizuje atmosferę
Napływające nad północno-zachodnie regiony kraju powietrze charakteryzuje się dużą niestabilnością termodynamiczną. Najsilniej zjawisko to zaznaczy się nad rozgrzanymi jeszcze wodami Morza Bałtyckiego. Energia chwiejności (CAPE) osiągnie tam wartości od 150 do 450 J/kg, co w połączeniu z bliskością frontu stworzy idealne warunki do rozwoju chmur konwekcyjnych. W efekcie sobotni wieczór i noc przyniosą lokalne anomalie pogodowe.
Wybrzeże pod wpływem chmur konwekcyjnych
Głównym rejonem, w którym mogą pojawić się wyładowania atmosferyczne, jest pas nadmorski. Choć modele numeryczne nie przewidują rozległych i długotrwałych nawałnic, wieczorem oraz w pierwszej połowie nocy należy spodziewać się rozwoju mniejszych, dynamicznych komórek opadowych.
- Punktowe burze: Lokalnie mogą paść pojedyncze grzmoty.
- Intensywny deszcz i drobny grad: Przechodzeniu komórek towarzyszyć będą ulewy o natężeniu do 5-10 mm/h oraz opady niewielkiego gradu o średnicy do 1 cm.
- Kierunek przemieszczania: Chmury konwekcyjne będą wędrować wzdłuż wybrzeża w stronę Zatoki Gdańskiej, miejscami wkraczając nieznacznie w głąb lądu.
Termiczny podział kraju i silny wiatr
Sobota przynosi ogromne zróżnicowanie temperatury w poszczególnych województwach. Najchłodniej jest na Suwalszczyźnie oraz na północnym zachodzie, gdzie termometry pokazują około 10-12 stopni Celsjusza. W tym samym czasie południowo-wschodnie krańce Polski notują jeszcze nawet 20 stopni Celsjusza. Większa różnica ciśnień generuje silniejsze porywy wiatru. O ile w głębi kraju jest on umiarkowany, o tyle nad samym morzem podmuchy sięgają 50-60 km/h, wywołując sztorm. Prawdziwe załamanie pogody widoczne jest jednak w górach. W wyższych partiach Karpat wieje z prędkością do 60 km/h, a w Sudetach porywy wiatru mogą osiągać aż 110 km/h.
Pierwszy zimowy akcent w Tatrach
Noc z soboty na niedzielę przyniesie spore zachmurzenie i przelotne opady deszczu, głównie w pasie południowym i nadmorskim. Ze względu na napływ chłodniejszej masy powietrza, w wysokich partiach gór deszcz przejdzie w śnieg. W Tatrach prognozowany jest pierwszy wyraźny akcent tej jesieni - pokrywa śnieżna może tam wzrosnąć o około 5 cm. Nad ranem w regionach wschodnich, z powodu lokalnych rozpogodzeń i dużej wilgoci, rozwiną się gęste mgły radiacyjne, które mogą ograniczyć widzialność na drogach do zaledwie 400 metrów.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
