Etap 1: Afrykańska fala wdziera się do Polski. Nadchodzi "lato po lecie"
Zanim spakujemy letnie ubrania i wyciągniemy grube kurtki, czeka nas wyjątkowy prezent od aury. Między głębokimi niżami przemieszczającymi się nad Atlantykiem a rozległym wałem wysokiego ciśnienia ciągnącym się od basenu Morza Śródziemnego aż po Rosję utworzył się potężny korytarz powietrzny. To właśnie ta "autostrada" wpompowała do Europy ekstremalnie ciepłe, zwrotnikowe powietrze prosto z północnej Afryki. Anomalia ta zdążyła już przynieść ponad 30-stopniowe upały w Hiszpanii i Francji, a w miniony weekend rozgrzała zachód Niemiec do niemal 30 stopni. Teraz ten strumień dociera nad Polskę.
Czego spodziewać się na termometrach w najbliższych dniach?
- Apogeum w środku tygodnia: Najwyższe temperatury odczują mieszkańcy zachodnich województw. Słupki rtęci poszybują tam do nawet 24-25 stopni Celsjusza.
- Ciepły początek października: Najbliższy weekend nadal będzie bardzo przyjemny. Termometry wskażą od 17 stopni na północy do 22 stopni na południu kraju.
Etap 2: Nagły zwrot akcji i zmiana wiatrów. Rusza zsuwnia chłodu
Sielanka nie potrwa jednak długo. Na przełomie miesięcy dojdzie do całkowitej przebudowy pola barycznego nad Europą. Dotychczasowy wyż, który początkowo gwarantował nam słoneczną i ciepłą aurę, przesunie się nad północno-wschodnią część kontynentu. Tam połączy siły z nadchodzącym od południowego wschodu niżem. Ta konfiguracja zadziała jak gigantyczny wentylator, który zablokuje afrykańskie ciepło i drastycznie odwróci kierunek napływu mas powietrza. Zamiast z południa, do Polski zacznie szerokim strumieniem płynąć lodowate, skandynawskie i syberyjskie powietrze polarnomorskie. O tym, jak potężne jest to źródło chłodu, świadczą ostatnie raporty meteorologiczne ze Szwecji, gdzie odnotowano już spadki temperatur do blisko -4,5 stopnia Celsjusza.
Etap 3: Pierwsza fala silnych mrozów. Znamy kluczowe daty
Zderzenie z arktyczną masą odczujemy niemal natychmiast po weekendzie. Modele numeryczne wskazują, że okres między 1 a 4 października będzie krytyczny. Wtedy to, przy nocnych i porannych rozpogodzeniach, dojdzie do zjawiska intensywnej radiacji (wypromieniowania ciepła z gruntu w przestrzeń kosmiczną). Ciężkie, zimne powietrze zacznie spływać do nizin i dolin, tworząc tzw. zastoiska chłodu. Efekt? Termometry w wielu miejscach w Polsce pokażą wartości od -1 do nawet -6 stopni Celsjusza. Choć najsilniejszy mróz wystąpi tuż przy powierzchni ziemi, ujemne wartości pojawią się również na standardowej wysokości 2 metrów. Na największe uderzenie zimna muszą przygotować się mieszkańcy Polski wschodniej oraz południowej. W tym okresie średnie temperatury w kraju będą lokalnie aż o 3-5 stopni niższe, niż wskazuje norma wieloletnia.
Co dalej? Prognoza długoterminowa nie pozostawia złudzeń
Po 4 października pierwsza fala mrozów nieco odpuści, jednak powrót do afrykańskich upałów jest już wykluczony. W kolejnych dniach czeka nas systematyczne, stabilne ochłodzenie z temperaturami rzędu kilkunastu stopni w ciągu dnia. Co gorsza, meteorolodzy ostrzegają, że w drugiej dekadzie października arktyczne powietrze z północy zaatakuje ponownie, a nocne przymrozki staną się w naszym kraju zjawiskiem powszechnym. To ostatni dzwonek na zabezpieczenie ogrodów i przygotowanie aut do trudniejszych, jesiennych warunków.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
