Kalendarzowa jesień dopiero się rozpoczyna, a natura w Beskidach postanowiła napisać własny, zimowy scenariusz. Turyści, którzy w poniedziałkowe popołudnie (21 września) odpoczywali w okolicach Klimczoka, przecierali oczy ze zdumienia. Wystarczyło zaledwie kilkanaście minut, aby zielone dotąd otoczenie schroniska pokryło się grubą, białą warstwą śniegu.
Nagłe załamanie pogody i anomalie w górach
Wszystko zaczęło się od gwałtownego, lokalnego oberwania chmury, które uderzyło w ten rejon Beskidów. Zamiast tradycyjnych opadów deszczu, nad schroniskiem przeszło niezwykle intensywne gradobicie. Lodowe kulki sypały się z nieba z taką siłą i w takiej ilości, że ziemia błyskawicznie przybrała całkowicie białą barwę.
Śnieg czy grad? Internauci pełni wątpliwości
Gospodarze schroniska na Klimczoku natychmiast uwiecznili ten nietypowy widok i podzielili się fotografiami w mediach społecznościowych. Kadry przypominające środek mroźnego stycznia wywołały lawinę komentarzy. Pod postem od razu ruszyła gorąca dyskusja: czy zjawisko to można już oficjalnie i symbolicznie uznać za pierwszy śnieg tej jesieni?
Historyczny rekord był blisko
Gdyby biały puch okazał się prawdziwym śniegiem, bez wątpienia mielibyśmy do czynienia z jednym z najwcześniejszych zimowych rekordów w historii tego pasma górskiego. Choć za ten zapierający dech w piersiach widok odpowiada grad, to gwałtowność zjawiska i tak idealnie pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być pogoda w wyższych partiach gór.
Pogoda na 22 września 2026 roku na Klimczoku. Jesienne ochłodzenie i trudne warunki na szlakach
We wtorek, 22 września, w rejonie schroniska PTTK Klimczok panuje typowo jesienna aura z temperaturą do 8 stopni Celsjusza i odczuwalną wynoszącą 4 stopnie Celsjusza przy wietrze do 14 km/h. Przewidywane są opady deszczu do 14 mm, a szlaki w wyższych partiach są mokre, śliskie i błotniste, co wymaga pełnego wyposażenia wodoodpornego oraz obuwia trekkingowego.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
