Nadchodzi gwałtowna zmiana aury
Pierwszy dzień weekendu nie będzie rozpieszczał miłośników letnich upałów. W większości regionów kraju słońce schowa się za gęstymi chmurami, a dotychczasowe ciepło ustąpi miejsca rześkiemu, polarnomorskiemu powietrzu. Synoptycy prognozują, że zmiana ciśnienia i napływ wilgoci z północy mocno wpłyną na nasze samopoczucie oraz plany na wolny czas.
Deszcz, burze i duże spadki temperatur w kraju
W sobotę termometry w najcieplejszym momencie dnia wskażą od zaledwie 17 do maksymalnie 23 stopni Celsjusza. Do Polski dotrze szeroka strefa wilgoci, która spowoduje rozwój chmur kłębiastych. To z nich spadną przelotne opady deszczu, a miejscami pojawią się także lokalne burze. Przez cały dzień będzie wiało umiarkowanie z kierunków zachodnich i północno-zachodnich.
Warszawa w objęciach jesiennej aury. Dokuczliwy wiatr i deszcz
Wyjątkowo nieprzyjemną aurę odczują mieszkańcy stolicy, gdzie sobota przypomni bardziej kapryśną jesień niż pełnię sierpnia. Temperatura maksymalna w ciągu dnia wyniesie zaledwie 17-18 stopni Celsjusza, a w nocy słupki rtęci spadną do poziomu 12-14 stopni Celsjusza. Przez większość dnia utrzyma się duże zachmurzenie, a ryzyko opadów wynosi aż 45 procent. Służby meteorologiczne ostrzegają przed mniejszymi ulewami, które wystąpią zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Sytuację pogorszy silny, porywisty wiatr z zachodu osiągający w porywach do 35-40 kilometrów na godzinę. Wilgotność powietrza w stolicy osiągnie pułap 75-85 procent, potęgując uczucie dojmującego chłodu.
Niedziela przyniesie ratunek. Wiemy, kiedy wróci słońce
Dla osób planujących weekendowy odpoczynek na świeżym powietrzu mamy też dobrą wiadomość, ponieważ sobotnie załamanie pogody będzie przejściowe. Już w niedzielę 23 sierpnia aura w głębi kraju uspokoi się, a niebo w wielu miejscach się rozpogodzi. Temperatura wzrośnie do przyjemnych 23-25 stopni Celsjusza w centrum kraju. Chłodniej, bo około 20-22 stopni Celsjusza, będzie na północy, a przelotne opady ograniczą się jedynie do krańców północnych i południowo-wschodnich.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
