Fizyczna pułapka nad Atlantykiem. Skąd tak potężna siła żywiołu?
Nadchodzące uderzenie jesiennej pogody to efekt wyjątkowo agresywnego układu sił nad Europą. Bezpośrednią przyczyną gigantycznych anomalii jest zderzenie dwóch skrajnych mas powietrza i układów barycznych:
- Aktywny, głęboki niż, który z ogromną prędkością przemieszcza się w kierunku Wysp Brytyjskich.
- Potężny i stabilny antycyklon (wyż) stacjonujący na zachód od kontynentu, w którego centrum ciśnienie wzrośnie aż do 1040 hPa.
Sąsiedztwo tak drastycznie różnych układów doprowadzi do powstania tzw. ciasnego gradientu ciśnienia. Ogromna różnica hPa na małym obszarze zadziała jak gigantyczna dysza, która wygeneruje wiatr o niszczycielskiej sile.
Dwustopniowy paraliż zachodu. Weekend pod znakiem ekstremum
Mieszkańcy zachodnich rubieży Europy muszą przygotować się na najsilniejsze załamanie pogody tej jesieni. Żywioł uderzy w dwóch falach:
- Piątkowe uderzenie wyprzedzające: Pierwszy front dotrze nad ląd pod koniec tygodnia roboczego. Przyniesie porywy wiatru dochodzące do 110-120 km/h, wywołując pierwsze szkody i chaos komunikacyjny.
- Niedzielne uderzenie główne: Drugi cyklon okaże się jeszcze głębszy. U wybrzeży Szkocji oraz Irlandii wiatr może rozpędzić się do 170 km/h. Choć najgroźniejszy rdzeń wichury ma pozostać nad oceanem, porywy na lądzie przekraczające 120 km/h z dużym prawdopodobieństwem sparaliżują ruch lotniczy, promowy oraz uszkodzą sieć energetyczną.
Polska w strefie frontowej. Nadchodzi ulewne ochłodzenie
Choć najsilniejszy wiatr uderzy w Wyspy Brytyjskie, dynamiczna cyrkulacja strefowa nie oszczędzi Polski. Nasz kraj dostanie się pod wpływ frontów atmosferycznych, które całkowicie zmienią krajobraz za oknami. Od czwartku musimy zapomnieć o słońcu i wysokich temperaturach. Harmonogram zmian pogodowych w Polsce:
- Czwartek (od południa) do piątku: Nad kraj nadciągnie aktywny front z południowego zachodu. Przyniesie on wielogodzinne, intensywne opady deszczu, które przejdą przez większość województw.
- Sobota i niedziela: Kolejny ośrodek niżowy znad Bałtyku podtrzyma fatalną aurę. Weekend upłynie pod znakiem chmur i częstych opadów o charakterze przelotnym.
Wraz z deszczem w całym kraju gwałtownie wzrośnie prędkość wiatru, osiągając w porywach 60-70 km/h. Choć w Polsce nie ma ryzyka niszczycielskich huraganów, porywisty wiatr drastycznie obniży temperaturę odczuwalną. Przed nami powrót do szarej, chłodnej i bardzo wietrznej jesieni.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
