Pogodowy armagedon przenosi się w nowy rejon. Gdzie spadnie najwięcej deszczu?
Najtrudniejsza sytuacja w ciągu dnia czeka mieszkańców północno-wschodniej Polski. To właśnie tam żywioł uderzy z największą siłą. Gwałtowne wyładowania atmosferyczne mogą pojawić się już wczesnym popołudniem. Na baczności muszą się mieć przede wszystkim mieszkańcy dwóch regionów:
- Północno-wschodnia część Mazowsza,
- Południowa połowa Podlasia.
Prognozy ekspertów są alarmujące. W tych miejscach sumy opadów mogą wynieść od 40 do nawet 60 litrów wody na metr kwadratowy. Taka ilość deszczu w krótkim czasie stwarza realne ryzyko lokalnych podtopień i zalań, zwłaszcza na obszarach miejskich.
Grad i wichury do 70 km/h. To nie będzie bezpieczny wtorek
Ulewne opady deszczu to jednak nie wszystko, co przyniesie ze sobą niż Margarete. Dynamicznej aurze na północnym wschodzie kraju towarzyszyć będą:
- Niebezpieczne porywy wiatru osiągające aż do 70 km/h,
- Miejscowe, nagłe opady gradu,
- Silne porywy wiatru w wysokich partiach gór (w Karpatach nawet do 65 km/h).
Na pozostałym obszarze kraju aura będzie spokojniejsza, choć niebo przez większość dnia pozostanie szczelnie przykryte chmurami. Więcej przejaśnień pojawi się dopiero wieczorem.
Drastyczne ochłodzenie. Po upałach nie ma już śladu
Oprócz burz czeka nas potężny szok termiczny. Letnie, gorące dni odeszły w zapomnienie, a termometry w całym kraju drastycznie spadną. W najcieplejszych momentach wtorku zobaczymy przeważnie zaledwie od 18 do 21 stopni Celsjusza. Jeszcze gorzej sytuacja wyglądać będzie na wschodzie kraju oraz na terenach podgórskich. Tam słupki rtęci zatrzymają się na poziomie zaledwie 16 stopni. Warto wyciągnąć z szafy cieplejsze ubrania i parasole - jesienna aura zagości u nas na dobre.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
