Dziennik Gazeta Prawana logo

Upał i nawałnice nad Polską. Prognoza na poniedziałek przeraża. W tych regionach będzie aż 40 stopni

upał termometr temperatura pogoda
Piekielny żar i niszczycielskie nawałnice nad Polską. Prognoza na poniedziałek przeraża. W tych regionach będzie aż 40 stopni/Shutterstock
Zwrotnikowy upał w poniedziałek 29 czerwca 2026 roku osiągnie swoje apogeum. Nad Polskę napływa ekstremalnie gorąca masa powietrza, która rozgrzeje termometry do wartości niewidzianych od lat. Słońce wypali ziemię, a synoptycy ostrzegają przed temperaturami dochodzącymi lokalnie do 40 stopni Celsjusza. To jednak nie koniec dramatycznych wieści.

Pogoda na poniedziałek, 29 czerwca 2026

Od północnego zachodu nadciąga gwałtowna zmiana aury. Chłodny front atmosferyczny zderzy się z afrykańskim żarem, co przyniesie niszczycielskie burze, grad wielkości piłeczek golfowych i porywy wiatru do 100 km/h. Polska zostanie dosłownie rozcięta na pół.

Afrykański ogień nad Polską. Gdzie będzie najgorzej?

Porażający upał obejmie przeważający obszar kraju. Prawdziwe piekło termiczne czeka mieszkańców centralnej, wschodniej i południowej Polski. Prognozy temperatur na poniedziałek wyglądają zatrważająco:

  • Warszawa: aż 39 stopni Celsjusza (w słońcu temperatura odczuwalna znacznie przekroczy 40 stopni!),
  • Lublin, Łódź, Rzeszów: mordercze 38 stopni Celsjusza,
  • Białystok, Katowice, Kielce, Kraków: potężne 37 stopni Celsjusza,
  • Bydgoszcz, Toruń: upalne 35 stopni Celsjusza.

W tych regionach wilgotność powietrza zacznie szybko rosnąć, tworząc parną, trudną do zniesienia atmosferę. Mieszkańcy większości województw muszą przygotować się na ekstremalne obciążenie organizmu.

Nadciąga zmiana. Superkomórki burzowe i gigantyczny grad

Podczas gdy wschód i centrum będą płonąć w słońcu, nad zachodnią i północno-zachodnią Polskę (znad Niemiec) wkroczy chłodny front atmosferyczny powiązany z płytkim niżem. Przyniesie on wyczekiwane orzeźwienie, ale cena za nie będzie bardzo wysoka. W strefie frontowej oraz na linii zbieżności wiatru rozwiną się gwałtowne burze (w tym niebezpieczne superkomórki). Lokalnie energia chwiejności termodynamicznej osiągnie olbrzymie wartości (1500-2500 J/kg). Czego musimy się spodziewać po południu i w nocy?

  • Gigantyczny grad: w przypadku superkomórek gradziny mogą mieć średnicę nawet 5-7 cm!
  • Niszczycielski wiatr: porywy wiatru w trakcie nawałnic mogą osiągać od 80 do nawet 100 km/h.
  • Zalania i podtopienia: ulewne opady deszczu wyniosą od 20 do 40 mm, a lokalnie na południowym zachodzie spadnie aż do 50 mm wody na metr kwadratowy.

Pogodowy podział kraju: Dwa bieguny w jednej Polsce

Poniedziałek mocno podzieli Polskę na dwie zupełnie różne strefy klimatyczne:

  • Gorący i suchy wschód, południe oraz centrum: powietrze zwrotnikowe, temperatura od 35 do 40 stopni Celsjusza.
  • Orzeźwiony zachód i północ: napłynie chłodniejsze powietrze polarne morskie. W Szczecinie termometry wskażą 28 stopni Celsjusza, w Gorzowie, Poznaniu i Zielonej Górze 30 stopni Celsjusza, a na samym wybrzeżu (np. w Koszalinie) zaledwie około 22-24 stopnie Celsjusza.

W Warszawie w południe ciśnienie wyniesie 1004 hPa i w drugiej połowie dnia zacznie powoli rosnąć.

Alert dla mieszkańców. Gminy wprowadzają zakazy, jak przetrwać?

Tak ekstremalna fala upałów generuje ogromne zagrożenia. Polacy w całym kraju muszą podjąć natychmiastowe środki ostrożności:

  • Braki wody: kolejne gminy wprowadzają kategoryczne zakazy podlewania ogródków i napełniania basenów z sieci wodociągowej. Urzędnicy zapowiadają rygorystyczne kontrole i wysokie kary.
  • Zagrożenie dla zwierząt: miska z zimną wodą dla psa i kota to absolutny obowiązek. Nie zostawiaj pod żadnym pozorem zwierząt w samochodach ani na pełnym słońcu!
  • Tropikalna noc: noc z poniedziałku na wtorek nie we wszystkich regionach przyniesie wytchnienia. Temperatura minimalna na wschodzie i południu nie spadnie poniżej 20-23 stopni Celsjusza. Aby zasnąć, lekarze zalecają wietrzenie mieszkań wyłącznie nad ranem, zasłanianie okien w ciągu dnia oraz lekkie posiłki przed snem.

Burze i ulewy, które miejscami potrwają całą noc, to początek większego załamania pogody i upragnionego ochłodzenia, które w kolejnych dniach obejmie już całą Polskę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot
Anna Kot

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrognozy pogody dla Polski. Przez te regiony przetoczą się trąby powietrzne, powodzie, wichury i gradobicia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj