Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec piekielnego żaru. Wiemy, kiedy nadejdzie arktyczne ochłodzenie

deszcz
Koniec piekielnego żaru. Wiemy, kiedy nadejdzie arktyczne ochłodzenie/Shutterstock
Czeka nas pogodowy szok, jakiego dawno nie było w Polsce. Po historycznej fali upałów, która przyniesie nawet 40 stopni Celsjusza, nastąpi potężne tąpnięcie w prognozach - termometry w zaledwie kilka dni wskażą dramatycznie niskie wartości. Oto prognoza pogody.

Prognoza pogody. Ekstremalny skwar spali Polskę

Nadchodzący weekend i początek tygodnia zapiszą się w historii polskiej meteorologii. Do kraju nadciąga fala afrykańskiego powietrza, która rozgrzeje Polskę do czerwoności. W weekend 27-28 czerwca najgorsza sytuacja będzie na zachodzie, a w poniedziałek 29 czerwca żar zaleje ścianę wschodnią. Prognozy mówią o temperaturach sięgających aż 40 stopni w cieniu. To realna szansa na pobicie absolutnych rekordów ciepła dla tego miesiąca.

Nawałnice i załamanie pogody

Piekielny żar nie utrzyma się jednak długo i zostanie wypchnięty z kraju w widowiskowy, ale też bardzo niebezpieczny sposób. Przełom przyniesie gwałtowny front atmosferyczny. Pierwsze burze, gradobicia i ulewy uderzą już w niedzielę na zachodzie i północy. Na początku tygodnia (29-30 czerwca) groźne nawałnice z porywistym wiatrem przetoczą się już przez niemal całą Polskę.

Pogodowy podział kraju

Prawdziwe apogeum anomalii zobaczymy w środę, 1 lipca. Polska zostanie wtedy dosłownie przecięta na pół. Podczas gdy mieszkańcy wschodnich regionów będą wciąż pocić się przy 30 stopniach, na zachodzie i północy termometry wskażą zaledwie 15 stopni w najcieplejszym momencie dnia.

Lodowate noce i poranki. Wyciągnij kurtkę!

Największe zaskoczenie czeka nas jednak po przejściu frontu, gdy dotrze do nas zimna masa polarno-morska. Weekendowe noce i poranki (4-5 lipca) zmuszą nas do natychmiastowej zmiany garderoby. W większości kraju temperatura spadnie do 10-12 stopni, a lokalnie na północy, wschodzie oraz w rejonach górskich zobaczymy zaledwie od 7 do 9 stopni. Przy gruncie będzie jeszcze chłodniej. Wychodząc rano do pracy, warto ubrać się na cebulkę, aby uniknąć przeziębienia przy tak drastycznych wahaniach temperatury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot
Anna Kot

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec piekielnego żaru. Wiemy, kiedy nadejdzie arktyczne ochłodzenie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj