Pułapka o poranku. Kierowcy w całej Polsce muszą uważać
Sobotni dzień przywita mieszkańców większości województw gęstymi mgłami radiacyjnymi. Między godziną 6:00 a 10:00 widoczność na drogach w centrum, na wschodzie oraz w kotlinach górskich może spaść do zaledwie kilkuset metrów. Wilgotność powietrza przekroczy 90%, przez co poranek będzie sprawiał wrażenie wyjątkowo nieprzyjemnego, choć termometry wskażą bezpieczne 6 - 9 stopni Celsjusza. Sytuacja na trasach zacznie poprawiać się dopiero przed południem, gdy mgły całkowicie opadną.
Podział na ciepły wschód i chmury na zachodzie
Około południa pogoda w kraju wyraźnie się podzieli. Mieszkańcy Polski centralnej, południowej oraz wschodniej mogą liczyć na sporą dawkę słońca i bezchmurne niebo. W tych rejonach temperatura wzrośnie do bardzo przyjemnych 12 - 15 stopni Celsjusza. Zupełnie inaczej sytuacja będzie wyglądać na zachodzie kraju oraz na Pomorzu Zachodnim, gdzie od rana zacznie gromadzić się gruba warstwa chmur frontowych, zwiastujących nadchodzące załamanie aury.
Uwaga na silny wiatr. Nadchodzi zmiana
Choć w większości kraju wiatr będzie słaby i łagodny, sytuacja zacznie dynamicznie zmieniać się na północy oraz na zachodzie Polski. W rejonie Niziny Szczecińskiej oraz na wybrzeżu południowy wiatr zacznie gwałtownie przybierać na sile, osiągając w porywach nawet do 55 kilometrów na godzinę. Z kolei w obszarach górskich zacznie mocno wiać wiatr halny. Wieczorem w całym kraju temperatura zacznie spadać, oscylując w granicach 8 - 11 stopni Celsjusza.
Dlaczego musisz wykorzystać sobotę?
Sobotnie ocieplenie i chwile ze słońcem to przysłowiowa cisza przed burzą. Już w niedzielę, 25 października, nad Polskę nadciągnie głęboki niż z ulewnymi, ciągłymi opadami deszczu oraz porywistym wiatrem. Niedzielne popołudnie w całym kraju zmusi nas do pozostania w domach, dlatego wszystkie plany outdoorowe, mycie okien czy wymianę opon w samochodzie warto zrealizować właśnie w sobotę.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
