Pogodowa tarcza nad Polską. Druga połowa tygodnia pod znakiem wyżu
Modele numeryczne całkowicie zmieniły swoje wcześniejsze wyliczenia, które jeszcze niedawno straszyły Polskę wczesnymi śnieżycami i załamaniem pogody. Od czwartku 15 października stery nad aurą w kraju przejmuje silny układ wysokiego ciśnienia. Wyż ten zadziała jak tarcza ochronna, skutecznie blokując dynamiczne fronty i spychając je daleko na północ kontynentu. Do końca bieżącego tygodnia (15-18 października) mieszkańcy Polski nie muszą obawiać się wichur. Wiatr w kraju niemal całkowicie ucichnie. Zamiast tego czeka nas jednak typowo jesienna, stabilna aura z dużą ilością wilgoci i gęstymi mgłami, które mogą lokalnie utrudniać ruch drogowy.
Koszmar na północy Europy. Gdzie wiatr przekroczy 150 km/h?
Podczas gdy w Polsce zapanuje względny spokój, w innych częściach Europy pogoda pokaże ekstremalne oblicze. Od czwartku do piątku (15-16 października) potężny strumień powietrza uderzy w Skandynawię:
- Na otwartym morzu: W rejonie wybrzeży Norwegii i Szkocji wiatr w porywach osiągnie niszczycielskie 150-170 km/h, paraliżując żeglugę.
- Uderzenie w ląd: Na zachodzie i północy Skandynawii podmuchy będą siać spustoszenie z siłą od 120 do 130 km/h.
- Kolejne uderzenie: We wtorek, 20 października, w ten sam region uderzy następny głęboki cyklon, przynosząc wiatr do 120 km/h.
Kiedy silny wiatr dotrze do Polski? Znamy konkretną datę
Sytuacja baryczna zacznie się zmieniać na niekorzyść Polski dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca. Po 20 października cyklony przechodzące nad Skandynawią zaczną gwałtownie nurkować na południowy wschód, w kierunku Europy Wschodniej. Wyraźny wzrost dynamiki w pogodzie odczujemy w czwartek, 22 października. Prognozy wskazują, że w drugiej części przyszłego tygodnia wiatr w całym kraju stanie się silny i porywisty. Na nizinach podmuchy osiągną 60-70 km/h, natomiast nad morzem oraz w górach mogą rozpędzić się nawet do 80 km/h. Taka wietrzna aura pozostanie z nami do końca października, jednak ekstremalne, niszczące wichury według najnowszych prognoz ominą Polskę szerokim łukiem.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
