Atlantycki cyklon kontra potężny wyż. Pogodowy podział kontynentu
Nadchodzące dni upłyną pod znakiem ogromnego kontrastu synoptycznego na Starym Kontynencie. Nad Europą Środkową, Północno-Wschodnią oraz częściowo Południową rozbudowuje się stabilny i rozległy antycyklon. Ten potężny wyż zagwarantuje milionom osób spokojną, wręcz sielankową aurę pozbawioną większych opadów. Zupełnie inna rzeczywistość czeka jednak mieszkańców południowo-zachodnich krańców Europy. Region ten dostanie się pod bezpośredni wpływ głębokiego cyklonu znad Atlantyku. Towarzyszący mu, pofalowany front atmosferyczny stworzy idealne warunki do rozwoju gwałtownych procesów konwekcyjnych oraz powstawania rozległych stref opadów wielkoskalowych.
Ponad 170 mm deszczu w kilka dni. Te kraje znajdą się w strefie zagrożenia
Załamanie pogody rozpocznie się już 29 września i potrwa do 3 października. W tym okresie nadzwyczaj intensywne opady deszczu przetoczą się przez trzy państwa, w których lokalne sumy opadów wyniosą od 30 do nawet 170 litrów wody na metr kwadratowy. Główne uderzenie żywiołu prognozowane jest w następujących regionach:
- Portugalia - ze szczególnym uwzględnieniem obszarów północno-zachodnich oraz środkowych.
- Hiszpania - pas ulew rozciągnie się od centrum, przez regiony wschodnie, aż po północny wschód kraju.
- Francja - krytyczne prognozy dotyczą przede wszystkim rejonów południowych i południowo-wschodnich.
Skumulowany opad i powodzie błyskawiczne. Gdzie sytuacja będzie najtrudniejsza?
Największym wyzwaniem podczas nadchodzącego załamania pogody nie będzie jedynie łączna suma wody, ale czas, w jakim runie ona na ziemię. Modele numeryczne wskazują, że ogromna część prognozowanych ulew spadnie w zaledwie kilka godzin. Co więcej, przez te same obszary wielokrotnie mogą przechodzić kolejne komórki burzowe. Najwyższy stopień zagrożenia dotyczy południowej oraz południowo-wschodniej Francji, gdzie oberwania chmury mają mieć najbardziej skumulowany i gwałtowny charakter. W miastach i miasteczkach o ograniczonej przepustowości sieci kanalizacyjnej oraz w rejonach naturalnie niżej położonych dojdzie do natychmiastowych zalań. Woda może wdzierać się do domów, zalewać piwnice i garaże, a także błyskawicznie paraliżować ruch na drogach.
Stabilny parasol nad Polską. Deszcz dopiero za ponad tydzień
W obliczu niespokojnych doniesień z południa kontynentu, sytuacja hydrologiczna i meteorologiczna w Polsce jawi się jako skrajnie odmienna. Nasz kraj pozostanie pod szczelną ochroną wspomnianego antycyklonu. Wyż skutecznie zablokuje i zepchnie na boczny tor wszelkie deszczowe fronty idące od zachodu. Przez najbliższy tydzień czeka nas stabilna aura bez większych opadów - ewentualny deszcz wystąpi jedynie incydentalnie i na bardzo ograniczonym obszarze. Najnowsze analizy synoptyczne wskazują, że widoczna zmiana trendu i powrót przelotnych ulew do wielu województw nastąpi dopiero w okolicach 8 października. Do tego czasu możemy cieszyć się spokojną, jesienną pogodą.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
