Pułapka radiacyjna. Potężny wyż przyniesie lodowate noce
Za anomalie, które już teraz wprawiają synoptyków w osłupienie, odpowiada nietypowa współpraca układów barycznych. Niże krążące nad wschodnimi krańcami kontynentu zaczęły działać jak gigantyczny odkurzacz, zasysając lodowate powietrze prosto z bieguna północnego. Ta zimna masa zostanie uwięziona pod bezchmurnym, pogodnym wyżem. W efekcie dojdzie do tzw. silnej radiacji - nagromadzone za dnia ciepło ucieknie błyskawicznie w przestrzeń kosmiczną, a ciężkie, mroźne powietrze zacznie osiadać przy samej ziemi. Najbardziej spektakularne tąpnięcie pogody czeka mieszkańców i turystów na południu Europy, a zwłaszcza w całym rejonie Alp. To właśnie tam - na pograniczu Szwajcarii, Włoch, Francji oraz w austriackich dolinach - rozegra się meteorologiczny spektakl. Między 23 a 26 września temperatura w tamtejszych rejonach spadnie lokalnie do wartości rzędu od -4 do -12 stopni Celsjusza. Eksperci alarmują, że w tzw. zastoiskach chłodu przy gruncie mróz może być jeszcze potężniejszy. O powadze sytuacji świadczy fakt, że na wysokości 1,5 km nad ziemią temperatura będzie aż o 17 stopni niższa niż wynosi norma dla tej pory roku.
Czy Polska również zamarznie? Prognoza dla kraju niesie zaskoczenie
Wiele osób z niepokojem spogląda na mapy pogodowe, zastanawiając się, czy lodowaty podmuch zniszczy uprawy i zmusi nas do wyciągnięcia z szaf zimowych kurtek. Na szczęście Polska nie znajdzie się w samym centrum tego pogodowego armagedonu, choć arktycznego tchnienia nie da się przeoczyć. Najbliższe noce i poranki w kraju będą wyjątkowo rześkie. W miejscach, gdzie nocne niebo całkowicie się oczyści z chmur, termometry wskażą zaledwie od 1 do 8 stopni Celsjusza. Co ciekawe, przeszywający chłód odczujemy nie tylko tuż przy trawie. W tradycyjnych polskich biegunach zimna oraz w kotlinach górskich lokalnie może chwycić lekki mróz na standardowej wysokości dwóch metrów. Jeśli jednak nie znosicie zimy, mamy dla Was dobre wieści. To przedwczesne uderzenie chłodu w Polsce okaże się jedynie epizodem. Synoptycy uspokajają: lodowata masa powietrza zacznie opuszczać nasze granice na przełomie września i października, otwierając drzwi dla znacznie przyjemniejszej i łagodniejszej aury.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
