Przejście od aury jesiennej do upalnego lata
Do początku tygodnia (do 16 czerwca) w kraju nadal utrzymywać się będzie chłodne i wilgotne powietrze polarno-morskie. W tym czasie należy spodziewać się przelotnych opadów deszczu oraz burz, którym mogą towarzyszyć silne podmuchy wiatru (powyżej 70 km/h) oraz opady gradu. Temperatura w tych dniach będzie niska, oscylując w granicach 15-20 stopni Celsjusza, przy czym temperatura odczuwalna może być jeszcze niższa.
Przełom w pogodzie nastąpi od czwartku (18 czerwca), kiedy nad Polskę zacznie napływać gorące powietrze. Synoptycy zapowiadają słoneczną aurę i systematyczny wzrost temperatury.
Pierwsza tegoroczna fala upałów
Przed weekendem (20-21 czerwca), tuż przed rozpoczęciem astronomicznego lata, do Polski zawita pierwsza w tym roku, wyjątkowo długa fala upałów. Modele prognostyczne wskazują, że zjawisko to może potrwać ponad 10 dni, z jedynie krótkimi przerwami. Na przeważającym obszarze kraju termometry wskażą od 30 do 33 stopni Celsjusza. W regionach zachodnich, południowych oraz w centrum kraju temperatura może osiągnąć, a nawet przekroczyć 35 stopni Celsjusza.
Najwyższych temperatur należy spodziewać się w okolicach 20 czerwca oraz w dniach 26-27 czerwca.
Skutki środowiskowe
Utrzymująca się przez blisko półtora tygodnia fala gorąca przyniesie ze sobą zjawisko intensywnego parowania. Prognozowane opady i burze będą miały charakter punktowy i krótkotrwały, co oznacza, że nie przyniosą długofalowego ochłodzenia ani znaczącego nawodnienia gleby.
W związku z powyższym eksperci ostrzegają przed powrotem i nasileniem się suszy. Szybkie wysychanie wierzchnich warstw gleby stanowić będzie bezpośrednie zagrożenie dla upraw rolniczych, ogólnej kondycji roślinności oraz poziomu wód w rzekach.